W “Rumheads” zamówił piwo przy barze i zaczął się przedzierać przez tłum w stronę patio, gdzie dostrzegł wolny stolik. Kiedy minął stolik graczy w domino, Tammy Greenwood Hemphill z Greenwood Service lekko zdenerwowana, ale z nonszalancką miną, przecisnęła się do baru i wspięła się na wysoki stołek. Patrzyła na niego. Jej opalenizna, choć uzyskana sztucznymi metodami i nierównomierna, mogła wzbudzić zazdrość i podziw, był przecież dopiero koniec marca. Włosy miała ufarbowane na piaskowy blond, stonowany makijaż. Jasnopomarańczowe fluoryzujące bikini było arcydziełem, przyciągało wzrok. Jej duże, wspaniałe piersi rozpierały staniczek, a wąski pasek materiału zastępujący dół kostiumu nie zasłaniał niczego. Miała czterdzieści lat, lecz dwadzieścia par wygłodniałych oczu odprowadzało ją do baru. Zamówiła wodę sodową i zapaliła papierosa. Paliła i patrzyła na niego.

(Reklama: )
